Modele samochodów Alfa Romeo

Modele legendarne i nieudane mariaże. Marka Alfa Romeo to nie tylko modele 156, 155 i 146. W swojej 100 letniej historii wyprodukowała wiele samochodów, które potrafiły przyćmić swoim blaskiem cała konkurencję w swoich klasach.

Marka to nie tylko logo, fabryka i sieć sprzedaży, to historia do której chce się nawiązywać tak często jak to możliwe. Jeśli właśnie kupiłeś nową Alfę to dowiesz się w tym dziale skąd się wzięły takie rozwiązania, a nie inne. Dodatkowo gwarantujemy, że po przeczytaniu poniższych charakterystyk - w których znajdują się zarówno modele udane, jak i te wyśmiewane - o poranku spojrzysz na swój samochód z zachwytem. Przy każdym odpalaniu będziesz miał w głowie triumfy "zielonych koniczynek" na torach całego świata.

Obeznanych w historii Alfa Romeo, zachęcamy do uzupełnienia swojej wiedzy, oraz pomocy przy redagowaniu artykułow - widzisz błąd - ZGŁOŚ GO!

1 2007-2008 Alfa Romeo 8C Competizione
2 2005-???? Alfa Romeo 159
3 2004-???? Alfa Romeo GT
4 2000-???? Alfa Romeo 147
5 1998-2007 Alfa Romeo 166
6 1997-2006 Alfa Romeo 156
7 1995-2005 Alfa Romeo GTV/Spider 916
8 1994-2001 Alfa Romeo 145/146
9 1992-1998 Alfa Romeo 155
10 1989-1991 Alfa Romeo SZ/RZ
11 1987-1997 Alfa Romeo 164
12 1985-1992 Alfa Romeo 75
13 1984-1987 Alfa Romeo 90
14 1983-1994 Alfa Romeo 33
15 1983-1987 Alfa Romeo Arna
16 1979-1986 Alfa Romeo Alfa 6
17 1977–1985 Alfa Romeo Giulietta T116
18 1972–1987 Alfa Romeo Alfetta
19 1971-1989 Alfa Romeo Alfasud
20 1970–1977 Alfa Romeo Montreal
21 1967-1977 Alfa Romeo Tipo 33
22 1963–1967 Alfa Romeo Giulia TZ i TZ2
23 1962–1978 Alfa Romeo Giulia
24 1931–1939 Alfa Romeo 8C 2300 i 2900
25 1925–1954 Alfa Romeo 6C
26 1910-1913 ALFA 24 HP

Losowy cytat

"Wtedy to nadjechał zięć państwa Campilli, małą śliczną Alfa Romeo, której linie podziwiałem już nieraz, ponieważ sporo wozów tego typu kręciło się po Rzymie. Alfa Romeo zięcia Campillich była czerwona jak rak. On sam siedział przy kierownicy." (...) "Maszyna miała zryw wspaniały. Wieśniewicz wiózł wybornie. Wydostawszy się z miasta na autostradę do Ostii rozwinął szybkość, od której mi dech zaparło. O rozmowie nie mogło być mowy." (...) "Wróciliśmy do samochodu. Ja - wyprzedzając Wieśniewicza. On - nie śpiesząc się. Za to w samochodzie od razu rozwinął szybkość, od której zrobiło mi się zimno, z pasją ścinając zakręty, tak, że aż gumy wydawały za każdym razem przeciągły pisk."

Tadeusz Breza, Urząd, Warszawa, 1960.